Kiedy wracam myślami do marca 1944 roku i patrzę na Cassino oraz masyw Monte Cassino przez pryzmat miejsc, które odwiedzałem, mam poczucie, że trzecia bitwa była momentem szczególnym. Nie dlatego, że przyniosła aliantom przełom. Właśnie odwrotnie. Była kolejną próbą, po której stało się już jasne, jak potężną przeszkodą jest niemiecka obrona na Linii Gustawa i jak wysoką cenę trzeba będzie zapłacić za otwarcie drogi na Rzym.

Zbieranie materiałów do przewodnika Monte Cassino i okolice. Szlakiem 2 Korpusu Polskiego pozwala mi dziś patrzeć na te wydarzenia nie tylko przez daty i nazwy jednostek alianckich uczestniczących w bitwie, ale także przez konkretne miejsca w terenie, które o tej historii wciąż opowiadają.

Obrócenie Cassino w ruinę nie dało zwycięstwa

O samym bombardowaniu Cassino 15 marca pisałem już osobno. Tego dnia rozpoczęła się trzecia bitwa o Monte Cassino. Po kilku godzinach bombardowania miasto praktycznie przestało istnieć. Niemal wszystkie budynki legły w gruzach. Cassino miało zostać otwarte dla nacierających oddziałów alianckich, ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna.

Bombardowanie nie złamało obrony niemieckiej. Nowozelandzka 6 Brygada, wsparta czołgami 19 Pułku Pancernego, ruszyła do natarcia, ale szybko okazało się, że niemieccy spadochroniarze wciąż stawiają silny opór. Ogień szedł nie tylko ze zniszczonych zabudowań, lecz także z okolicznych wzniesień, ze Wzgórza Zamkowego i ze Wzgórza Klasztornego. Dopiero po południu jednej kompanii udało się zająć kluczowe Wzgórze Zamkowe, czyli Rocca Janula, ale to nie zmieniło losów całej operacji.

Rocca janula - Wzgórze Zamkowe
Rocca janula – Wzgórze Zamkowe

Swoją drogą, pomimo licznych wizyt w Cassino, do tej pory nie udało mi się wejść na teren Zameczku, ale nawet oglądany z zewnątrz pozwala lepiej wyobrazić sobie, jak wielkie znaczenie miało opanowanie tego wzgórza. Okazało się, że zdobycie Zameczku nie otworzyło aliantom drogi do Klasztoru. Bitwa bardzo szybko zamieniła się w wyniszczające zmagania o poszczególne ruiny budynków, odcinki dróg i stoki wzgórz.

17 marca Nowozelandczykom udało się opanować stację kolejową i przedrzeć się przez zniszczony ogród botaniczny na odległość 200 m od hotelu Continental, ale przełom nie nastąpił.

Pałac Barona
Pałac Barona

Przewodnik przypomina te miejsca walk, które możesz dziś zobaczyć podczas zwiedzania samego Cassino. W południowo-zachodniej części miasta niemieccy strzelcy spadochronowi bronili się szczególnie zaciekle w ruinach hotelu „Continental” oraz w rejonie tzw. Pałacu Barona. To ważne doprecyzowanie, bo w historiografii wojskowej pałac bywa nazywany „Hotel des Roses”, choć w rzeczywistości budynek ten nigdy nie pełnił funkcji hotelu.

Wzgórza, które znów zatrzymały aliantów

Trzecia bitwa to walki nie tylko w samym Cassino, ale również zmagania na stokach i grzbietach prowadzących ku klasztorowi. Dwie kompanie Rajputana Rifles dotarły do Wzgórza Zamkowego, próbując opanować górne fragmenty drogi prowadzącej ku szczytowi masywu, ale zostały rozbite lub rozproszone. Następnego dnia (16 marca 1944) Gurkhowie opanowali Wzgórze Kata, znajdujące się zaledwie około 300 metrów od murów klasztoru.

Już 17 marca Niemcy zdołali odciąć drogę prowadzącą ku górze, a osamotniona kompania Gurkhów znalazła się w bardzo trudnym położeniu.

Śmiały rajd czołgów ku Albanecie

Jest jeszcze jeden epizod trzeciej bitwy o Monte Cassino, o którym myślę, kiedy wędruję Cavendish Road (wtedy jeszcze nie Drogi Polskich Saperów) do rejonu Albanety.

Niedźwiedź Wojtek - początek Drogi Polskich Saperów
Droga Polskich Saperów / Cavendish Road (wrzesień 2023)

W czasie trzeciej bitwy zaplanowano pancerny atak na teren klasztoru z najmniej oczekiwanego kierunku. Atak, który mógł zmienić losy bitwy.

Droga Polskich Saperów / Cavendish Road
Cavendish Road / Droga Polskich Saperów

Aby taki manewr był w ogóle możliwy, trzeba było poszerzyć dawną ścieżkę dla mułów. W marcu 1944 roku saperzy nowozelandzcy prowadzili tam prace przy wsparciu buldożerów i z użyciem materiałów wybuchowych. Tak powstała droga, którą mogły poruszać się czołgi Sherman i Stuart.

Albaneta ruiny klasztoru
Ruiny klasztoru Albaneta

19 marca doszło do jednego z najśmielszych ataków całej kampanii cassińskiej. Czołgi nowozelandzkie (szwadron C 20 NZ Pułku Pancernego) atakujące przez Cavendish Road dotarły do Albanety i zbliżyły się na niecałe 800 metrów do opactwa, ale i to natarcie zakończyło się srogą porażką. Spośród 44 czołgów alianckich, które weszły do akcji, unieszkodliwionych zostało 19, a wiele załóg poległo, zostało rannych albo dostało się do niewoli.

Zniszczony czołg niedaleko ruin klasztoru Albaneta
Zniszczony czołg Sherman, którym dowodził kpr. Reg Lennie (uszkodzony został jeden z silników czołgu), Zdjęcie: maj 1944, NAC.

Zniszczone czołgi alianckie pojawiają się na zdjęciach polskich żołnierzy 2 Korpusu, którzy już po zdobyciu klasztoru, oglądali pole bitwy.

Zniszczony czołg Stuart w pobliżu Albanety
Czołg Stuart, którym dowodził sierż. Leonard E. Reese, utknął w miękkim gruncie w pobliżu Albanety.

Koniec trzeciej bitwy o Monte Cassino

20 marca pogoda gwałtownie się pogorszyła. W masywie Monte Cassino zaczął padać śnieg. Kolejne ataki na wzgórze klasztorne nie przyniosły powodzenia, a natarcie planowane na 23 marca zostało odwołane. Dwa dni później nastąpiła przerwa w działaniach alianckich na froncie włoskim. Mimo ogromnego wysiłku i znacznych strat alianci nie osiągnęli głównego celu operacji.

Po trzech bitwach było już jasne, że potrzebne będzie nowe uderzenie, lepiej przygotowane i osadzone w szerszym planie ofensywy. To właśnie w czwartej bitwie o Monte Cassino do walki wejdzie 2 Korpus Polski.

Zamów przewodnik „Monte Cassino i okolice”

Zobacz również:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *