Przez dziesięciolecia w historiografii Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie istniała wyraźna luka: brakowało pełnego opracowania poświęconego ściśle 7 Dywizji Piechoty PSZ. Formacja ta, choć pierwotnie tworzona jako dywizja piechoty, stała się dywizją zapasową, dlatego jej dzieje 7 Dywizji Piechoty były niemal nieobecne w powszechnej świadomości na tle historii jednostek bojowych 2 Korpusu Polskiego.

Dwie wielkie jednostki 2 Korpusu doczekały się wielu książek i artykułów, w tym obszernych monografii. Dzieje 3 Dywizji Strzelców Karpackich opisano między innymi w dwutomowej pracy pod redakcją Mieczysława Młotka i Władysława Maciejczyka, a 5 Kresowa Dywizja Piechoty otrzymała w 2012 roku swoją obszerną monografię Andrzeja Suchcitza „5 Kresowa Dywizja Piechoty 1941–1947. Zarys dziejów”.
W tej sytuacji książka Grzegorza Gery „Dzieje 7 Dywizji Piechoty PSZ 1941–1945”, wydana w 2026 roku przez Tetragon, jest długo oczekiwanym opracowaniem poświęconym tej formacji. Jako pasjonat dziejów 2 Korpusu Polskiego w kampanii włoskiej i autor przewodnika historyczno-turystycznego „Monte Cassino i okolice. Szlakiem 2 Korpusu Polskiego” z zaciekawieniem przeczytałem tę książkę.
Jakie są moje pierwsze wrażenia?
Moje pierwsze wrażenie po otwarciu książki Grzegorza Gery można streścić jednym słowem: bogactwo. Bogactwo informacji, nazwisk, dat, struktur organizacyjnych, etatów, obsad personalnych, przemieszczeń i zmian podporządkowania. Dla historyka, także historyka amatora, jak ja, jest to materiał, z którego można długo korzystać.
W książce znalazło się 29 tabel oraz liczne zestawienia w tekście. Pokazują one między innymi obsady personalne, struktury jednostek, numery rozpoznawcze, napływ i odpływ żołnierzy, stany ewidencyjne i faktyczne oraz kierunki uzupełnień przekazywanych do innych jednostek, w tym do 3 DSK i 5 KDP. To dobrze pokazuje charakter tej monografii: solidnej, opartej na źródłach, faktach i szczegółowej rekonstrukcji funkcjonowania 7 Dywizji Piechoty.

Dla osób przyzwyczajonych do wartkiej akcji, opisów bitew i żołnierskich wspomnień może to być lektura wymagająca większej uwagi. Trzeba zatrzymywać się przy danych, śledzić kolejne reorganizacje i pilnować zmieniających się nazw jednostek. Przy temacie 7 DP jest to jednak konieczne, bo jej historia jest w dużej mierze historią organizacji, szkolenia, uzupełnień i pracy na rzecz innych części Polskich Sił Zbrojnych.
We wstępie autor wyjaśnia, skąd wzięło się jego zainteresowanie tym tematem. Pisze, że „zainteresowania dziejami tej zapomnianej dywizji sięgają wielu lat”, a wiedza o niej była „rozproszona i niepełna”. Dalej wspomina o wcześniejszym artykule poświęconym 7 Dywizji Piechoty, kwerendzie w Archiwum Instytutu Polskiego i Muzeum gen. Władysława Sikorskiego w Londynie oraz dokumentach, które pozwoliły mu poszerzyć zakres badań.
Grzegorz Gera podejmuje temat obecny wcześniej w literaturze przedmiotu fragmentarycznie, przy okazji omawiania innych zagadnień: Armii Polskiej na Wschodzie, 2 Korpusu Polskiego, Bazy 2 Korpusu, uzupełnień, szkolenia czy organizacji jednostek. W tej książce 7 Dywizja Piechoty staje się podmiotem, a właściwie bohaterem opracowania.
Co znajdziesz w książce „Dzieje 7 Dywizji Piechoty”
Grzegorz Gera podzielił opracowanie na siedem zasadniczych rozdziałów. Pierwszych pięć pozwala śledzić chronologicznie dzieje 7 Dywizji Piechoty: od prób jej sformowania w Związku Sowieckim, przez Iran, Irak, Palestynę, Egipt i Włochy, aż po ograniczenia i rozformowanie po zakończeniu wojny. Dwa ostatnie rozdziały mają charakter przekrojowy i zawierają charakterystykę żołnierzy, dowództw oraz oddziałów dywizji.
Dwa pierwsze rozdziały, „Preludium: 1941” oraz „Droga przez mękę. Organizacja i odbudowa 7 DP: I 1942 – X 1942”, dotyczą okresu pobytu w Związku Sowieckim. Autor opisuje organizację Polskich Sił Zbrojnych w ZSRS, pierwszą próbę sformowania 7 DP, jej rozwiązanie, a następnie odbudowę dywizji w 1942 roku. Dowiadujemy się, w jakich warunkach tworzono jednostkę: pobór i wcielenia żołnierzy, rejon dyslokacji, klimat, niedostatki, problemy sanitarne, choroby i śmiertelność. Dzieje 7 DP zaczynają się więc w rzeczywistości skrajnie trudnej, wśród ludzi wyniszczonych pobytem w Związku Sowieckim.

Czytając początkowe rozdziały, znalazłem informacje o osobach, które znałem dotąd przede wszystkim z pełnienia innych funkcji w Polskich Siłach Zbrojnych. I tak 28 stycznia 1942 roku na stanowisko dowódcy 7 DP został wyznaczony gen. bryg. Zygmunt Bohusz-Szyszko, późniejszy zastępca dowódcy 2 Korpusu Polskiego i czasowo pełniący obowiązki dowódcy Korpusu. Dowodził dywizją do 16 marca 1942 roku, kiedy jego obowiązki przejął płk Leopold Okulicki, który po powrocie do Kraju został ostatnim dowódcą AK.
Trzeci rozdział, „Przetrwanie. Zmiany organizacyjne: X 1942 – III 1944”, opisuje funkcjonowanie 7 DP w ramach Armii Polskiej na Wschodzie po kolejnych zmianach organizacyjnych. Autor omawia nową strukturę jednostek, zmiany etatowe, oddziały i pododdziały dywizji, a także jej przemieszczenie do Palestyny i Egiptu.
Czwarty rozdział, „Na pełnych obrotach. Intensywna praca na rzecz 2 Korpusu Polskiego: IV 1944 – IX 1945”, jest szczególnie ważny dla zrozumienia praktycznej roli 7 DP. Autor pokazuje dyslokację od Egiptu do Włoch, rozwinięcie 7 Dywizji Zapasowej w ramach Wysuniętej Bazy Armii Polskiej na Wschodzie, pracę szkolno-zapasową, organizację szkolenia oraz formowanie nowych oddziałów. W tej części najmocniej widać, że 7 DP była zapleczem personalnym i szkoleniowym dla 2 Korpusu Polskiego.
Piąty rozdział, „Schyłek. Ograniczenia i rozformowanie: IX 1945 – 1947”, zamyka chronologiczną część książki. Autor przechodzi od okresu pełnej aktywności dywizji do czasu ograniczeń, powojennych zmian i ostatecznego rozformowania. To naturalne domknięcie losów formacji, której zadania wynikały z potrzeb wojennych i powojennej sytuacji Polskich Sił Zbrojnych.
Szósty rozdział, „Charakterystyka żołnierzy 7 Dywizji”, przenosi uwagę z chronologii na ludzi. Autor pisze o postawach żołnierzy, dyscyplinie, dezercjach, wypadkach i samobójstwach. To ważna część, bo pokazuje dywizję jako środowisko żołnierzy o różnych doświadczeniach, kondycji psychicznej, problemach i postawach.
Siódmy rozdział, „Charakterystyka dowództw i oddziałów 7 Dywizji Piechoty: 1941-1945”, ma charakter dokumentacyjny. Autor omawia dowództwo i sztab dywizji w kolejnych okresach, oddziały formowane w Ośrodku Organizacyjnym Armii, jednostki funkcjonujące w Iranie, Iraku, Palestynie, Egipcie i we Włoszech, a także oddziały czasowo wchodzące w skład 7 Dywizji Zapasowej.
Z 7 DP na Monte Cassino
Podczas lektury książki Grzegorza Gery, szukałem oczywiście wątków związanych z Monte Cassino. Znalazłem informację niezwykle ciekawą, bo pokazującą 7 Dywizję Piechoty jako jednostkę, której żołnierze i oficerowie zasilili 2 Korpus Polski przed jedną z najważniejszych bitew w jego historii.
Autor podaje, że przed bitwą o Monte Cassino, pod koniec kwietnia i w pierwszych dniach maja 1944 roku, na rozkaz dowódcy Korpusu, z 7 Zapasowej Dywizji Piechoty wysłano do 2 Korpusu Polskiego wszystkich żołnierzy zdolnych do walki. Byli wśród nich żołnierze z kadry instruktorskiej oddziałów, a także grupa około 500 szeregowych, niedawno wcielonych do dywizji. Byli to Polacy, jeńcy z armii niemieckiej, którzy przeszli trzytygodniowe szkolenie w 7 DP.
W dywizji pozostawiono właściwie tylko dowództwa oddziałów oraz aparat administracyjno-gospodarczy. Gera zwraca uwagę, że potrzeby uzupełnieniowe Korpusu były większe niż możliwości szkoleniowe dywizji, a pośpiech, telefoniczne rozkazy i opóźnienia w dokumentach utrudniały sprawne działanie. Do tego doszły braki kadry instruktorskiej po wysłaniu doświadczonych instruktorów na front.
Pewnie nie każdy wie, że w 7 Dywizji Piechoty zdarzały się także tak zwane „dezercje na front”. Autor omawia ten temat w rozdziale poświęconym charakterystyce żołnierzy dywizji. Chodziło o żołnierzy starszego rocznika, którzy trafiali do 7 Dywizji Zapasowej z domów ozdrowieńców oraz szpitali po rekonwalescencji, a następnie, nie czekając na decyzje personalne, samodzielnie lub w małych grupach przedostawali się do swoich macierzystych oddziałów, korzystając z dostępnych środków lokomocji.
Szczególne nasilenie tego zjawiska miało miejsce w czasie przygotowań 2 Korpusu Polskiego do nowych działań bojowych. Gera podaje, że pierwsze masowe „dezercje na front” nastąpiły już w kwietniu 1944 roku. Na podstawie dokumentów określono ich liczbę na około 600 przypadków w dywizji.
Formalnie była to dezercja, ale w jednostkach, do których ci żołnierze wracali, takie zachowanie bywało akceptowane jako wyraz esprit de corps. Żołnierze chcieli wrócić do swoich kolegów, do macierzystych pododdziałów i do służby, którą traktowali jako swoją właściwą drogę wojenną.
Dzieje 7 Dywizji Piechoty we Włoszech
Dla pasjonata turystyki militarnej i poszukiwacza polskich śladów we Włoszech książka Grzegorza Gery ma dodatkową wartość. Pozwala prześledzić nie tylko organizacyjne dzieje 7 Dywizji Piechoty, ale także odnaleźć konkretne miejsca związane z jej pobytem na włoskiej ziemi.
Autor opisuje dyslokację 7 Dywizji Zapasowej z Quassasin w Egipcie do San Basilio we Włoszech. Po drodze pojawiają się Port Said i Aleksandria, skąd wyruszały transporty, a następnie Neapol i Taranto, gdzie żołnierze oraz sprzęt docierały już do Włoch. Z tych portów oddziały przewożono dalej do obozu w San Basilio.
To właśnie San Basilio staje się jednym z najważniejszych miejsc włoskiego etapu dziejów 7 DP. Tam dywizja organizowała zakwaterowanie, przystosowywała teren do dalszej pracy i wchodziła w system Wysuniętej Bazy Armii Polskiej na Wschodzie.
Z perspektywy osoby szukającej śladów Polskich Sił Zbrojnych we Włoszech jest to szczególnie ciekawe, bo pokazuje zaplecze działań wojennych: obozy, szkolenie, uzupełnienia, transporty i codzienną pracę organizacyjną. Poszukiwania te będą łatwiejsze dzięki zamieszczonej w książce mapce pokazującej dyslokację 7 DP we Włoszech.
Po lekturze
Książkę Grzegorza Gery polecam osobom interesującym się historią Polskich Sił Zbrojnych, 2 Korpusu Polskiego oraz zapleczem organizacyjnym kampanii włoskiej. To monografia, która uzupełnia ważny obszar wiedzy o jednostce przez lata pozostającej na marginesie głównej narracji historycznej.
Największą wartością tej publikacji jest pokazanie, jak ważną rolę pełniła 7 Dywizja Piechoty w systemie szkolenia i uzupełnień Polskich Sił Zbrojnych. Bez jej działalności szkoleniowej nie byłoby możliwe prowadzenie kampanii włoskiej przez 2 Korpus Polski ani jego dalszy rozwój organizacyjny.
Dla mnie, jako autora przewodnika i osoby szukającej polskich śladów we Włoszech, szczególnie ważne są fragmenty pozwalające umieścić 7 DP na mapie włoskich miejsc związanych z PSZ.
„Dzieje 7 Dywizji Piechoty PSZ 1941-1945” to solidnie udokumentowana monografia, która po raz pierwszy tak szeroko przedstawia dzieje jednostki pozostającej dotąd bez osobnego, pełnego opracowania. Dla badaczy, pasjonatów historii wojskowości oraz osób zainteresowanych Polskimi Siłami Zbrojnymi na Zachodzie będzie ważnym ważnym punktem odniesienia. Dla mnie jest także zachętą, aby w podróżach do Italii szukać kolejnych, mniej znanych miejsc związanych z historią polskich żołnierzy na włoskiej ziemi.