Paweł Ziętara napisał książkę o emigracyjnych losach generała Władysława Andersa. Jej tytuł – „Ostatni rozdział…” – nawiązuje wprost do wspomnień generała „Bez ostatniego rozdziału”. Zazwyczaj skupiamy się na wojennych dokonaniach gen. Andersa, dlatego z zainteresowaniem sięgnąłem po książkę koncentrującą się na wydarzeniach powojennych.

Książka Pawła Ziętary Ostatni rozdział… Emigracyjne losy Władysława Andersa. Część I Italia, wydana przez Wydawnictwo LTW, przedstawia losy generała Andersa od zakończenia działań wojennych do opuszczenia przez niego Włoch. Jako pasjonat dziejów 2 Korpusu Polskiego, autor przewodnika historyczno-turystycznego „Monte Cassino i okolice. Szlakiem 2 Korpusu Polskiego” oraz osoba od lat podróżująca po Włoszech przeczytałem tę książkę z dużym zainteresowaniem
Pierwsze wrażenia
Moje pierwsze wrażenie związane z książką Pawła Ziętary dotyczy zdjęcia zamieszczonego na okładce. Przedstawia ono wyjazd generała Andersa pociągiem z Italii, a tym samym jego pożegnanie z Włochami i 2 Korpusem Polskim. Obraz ten dobrze podsumowuje powojenny okres włoskiej części biografii generała.
Zdjęcie wskazuje również na trudność zadania, przed którym stanął autor: rzetelnie i ciekawie opisać walkę gen. Andersa o sprawę polską, Polskie Siły Zbrojne oraz przyszłość 2 Korpusu Polskiego, chociaż czytelnik od początku wie, jak zakończyły się te starania.
Już we wstępie Paweł Ziętara wskazuje dwie daty wyznaczające ramy książki: 12 lutego 1945 roku, kiedy ogłoszono komunikat o ustaleniach konferencji jałtańskiej oraz 2 listopada 1946 roku, gdy gen. Anders przybył do Dover, po opuszczeniu Włoch 31 października.
Co znajdziesz w książce „Ostatni rozdział…”?
Książka Pawła Ziętary składa się z pięciu rozdziałów. Pierwszy przedstawia losy generała Andersa i jego żołnierzy w ostatnich miesiącach II wojny światowej. Opowieść rozpoczyna się 12 lutego 1945 roku, gdy gen. Anders i żołnierze 2 Korpusu Polskiego dowiedzieli się o ustaleniach konferencji jałtańskiej. Otrzymali wówczas potwierdzenie, że alianci zdradzili swojego polskiego sojusznika.
Czytamy o dramatycznych próbach obrony przegranej sprawy, a także o decyzji dotyczącej udziału 2 Korpusu Polskiego w bitwie bolońskiej pomimo postawy aliantów wobec Polski. Autor przytacza słowa angielskiego historyka Jamesa Hollanda: „Alianci mieli szczęście, że Anders był człowiekiem honoru – i że podwładni go kochali”.
Drugi rozdział został poświęcony okresowi, w którym gen. Władysław Anders pełnił obowiązki Naczelnego Wodza. Trzeci przedstawia sytuację po cofnięciu przez aliantów uznania rządowi Rzeczypospolitej Polskiej w Londynie. Generał, jako dowódca niezależnej armii sojuszniczej, stał się wówczas jednym z najważniejszych reprezentantów Rzeczypospolitej.
Anders odleciał do Włoch 17 czerwca 1945 roku, natomiast mocarstwa zachodnie uznały TRzJN 5 lipca. Generał nadal żywił nadzieję, że dojdzie do konfliktu zbrojnego między Zachodem a Związkiem Sowieckim. Dążył więc do rozbudowy 2 Korpusu Polskiego oraz całych Polskich Sił Zbrojnych. Z dzisiejszej perspektywy wiemy, że jego przewidywania dotyczące nowego konfliktu nie spełniły się.
Paweł Ziętara pokazuje jednak, że gen. Anders walczył o utrzymanie swoich oddziałów nie tylko dlatego, że chciał dysponować jak najsilniejszą armią. Zdawał sobie również sprawę z losu, jaki może spotkać żołnierzy opuszczających szeregi 2 Korpusu.
Ze smutkiem czytałem fragmenty pokazujące, jak zmieniało się nastawienie do polskich żołnierzy we Włoszech. Komunistyczna prasa wzywała do przepędzenia z kraju „faszystowskiej bandy Andersa”.
Rozdział czwarty opisuje pozawojskową działalność generała Andersa na rzecz żołnierzy i ich rodzin. Autor przedstawia również starania podejmowane w celu udzielenia pomocy osobom uwolnionym z niemieckich obozów jenieckich i koncentracyjnych.
Ostatni rozdział, dla mnie najsmutniejszy w całej książce, nosi tytuł „Chodzi nam o przetrwanie”. Opowiada o losach generała Andersa i żołnierzy 2 Korpusu Polskiego po podjęciu decyzji o likwidacji Polskich Sił Zbrojnych.
Książkę zamyka wyjazd generała z Włoch. Anders opuszcza Italię pociągiem, a następnie udaje się do Wielkiej Brytanii, gdzie pozostanie na emigracji.

Czego dowiedziałem się o gen. Andersie?
Całą książkę przeczytałem z zaciekawieniem, ale szczególnie zapamiętałem kilka opisanych przez autora wątków.
Pierwszym jest obraz gen. Andersa jako przywódcy, który stanowił dla innych oficerów wzór relacji między dowódcą a podkomendnymi. „O 2 Korpusie zawsze mówił «my». (…) Generał był zawsze niezwykle zrównoważony, nigdy nie krzyczał ani tym bardziej nie okazywał zdenerwowania, ale za to zawsze był pewny siebie”.
Zainteresował mnie także opis tworzenia we Włoszech „Małej Polski”. Generał popierał aktywność sportową oraz umożliwiał żołnierzom i oficerom podejmowanie studiów na włoskich uczelniach. W tym kontekście bardzo ciekawy jest opis jego spotkania z Karoliną Lanckorońską.
W książce przeczytałem również o powołaniu jeszcze we Włoszech Instytutu Literackiego, na którego czele stanął Jerzy Giedroyć, oraz o zakupie drukarni na potrzeby Instytutu.
Ciekawa była dla mnie także informacja o miejscu zamieszkania generała w Porto San Giorgio.

Po lekturze
Książkę Pawła Ziętary polecam osobom interesującym się historią 2 Korpusu Polskiego oraz biografią jego dowódcy. To dobrze udokumentowana opowieść, uzupełniona fotografiami z lat 1945–1946.
Autor pokazuje człowieka, który w niezwykle trudnym momencie polskiej historii poszukiwał rozwiązań najlepszych dla Polski i swoich żołnierzy, a w obliczu zdrady aliantów stał na straży najważniejszych wartości.
Dla mnie, jako podróżnika i historyka amatora, lektura tej książki jest również zachętą do wyjazdu do Porto San Giorgio i poszukania miejsc, w których mieszkał i wypoczywał generał Anders.
Czekam na kolejną część „Ostatniego rozdziału…”