Kiedy czytałem wypowiedzi prof. Wojciecha Narębskiego, zatrzymał mnie jeden ich fragment. Profesor z charakterystyczną dla siebie skromnością podkreślał, że nie walczył w bitwie o Monte Cassino, lecz w niej uczestniczył – jako kierowca ciężarówki.
Monte Cassino: bitwa materiałowa
Można by szybko przyjąć do wiadomości wypowiedź Wojciecha Narębskiego. Ciężarówka? Transport? Zaplecze? Przecież, gdy myślimy o Monte Cassino, przed oczami stają zwykle wzgórza 593 i 575, Widmo, Sant’Angelo, Gardziel, Massa Albaneta czy ruiny klasztoru. Tam najłatwiej wyobrazić sobie walkę. A przecież Monte Cassino to była wielka bitwa materiałowa.
Bitwa o Monte Cassino toczyła się także na drogach. Nocą. W kabinach ciężarówek. Przy skrzyniach z amunicją. Na trasach, którymi trzeba było jechać mimo zmęczenia, ciemności, ostrzału i świadomości, że bez tego transportu działa ciężkiej artylerii nie będą mogły prowadzić ognia.

I tu zaczyna się historia ukryta w tytule tego artykułu.
Amunicja dla ciężkiej artylerii

Strzelec Wojciech Narębski (KMC nr 44233) nie prowadził „zwykłej ciężarówki”. Służył w 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii, która dowoziła amunicję dla polskich jednostek artylerii. Wśród nich był 11 Pułk Artylerii Ciężkiej, w którym służył bombardier Marian Lemieszek (KMC nr 34661).
W czasie bitwy o Monte Cassino polskie pułki artylerii ciężkiej, w tym 10 i 11 PAC, stacjonowały w rejonie Pozzo Cerreto. To właśnie stamtąd artylerzyści prowadzili ogień wspierający działania polskich dywizji walczących w masywie Monte Cassino.
Każdy wystrzał artyleryjski oznaczał zużytą amunicję. Każda kolejna salwa wymagała wcześniejszego transportu. Amunicję trzeba było dowieźć ze składów w Venafro w rejon stanowisk artylerii.

Odbywało się to nocą, po trudnych drogach, w warunkach frontowych. Transport amunicji nie był dodatkiem do bitwy. Był jednym z warunków jej prowadzenia.
Ważną rolę odgrywała 22 Kompania Zaopatrywania Artylerii, w której służył strz. Wojciech Narębski. To jej ciężarówki pracowały na rzecz artylerii. To jej kierowcy dowozili skrzynie z amunicją, bez której działa 10 i 11 PAC nie mogłyby likwidować stanowisk niemieckich i wspierać oddziałów liniowych.
Marian Lemieszek z 11 PAC

Druga część mojej opowieści łączy się z bomb. Marianem Lemieszkiem. Jego wojenne losy opisał wnuk, Piotr Lemieszek, w książce „Do Polski przez Monte Cassino. Wojenne losy Mariana Lemieszka”.
Piotrowi Lemieszkowi zawdzięczam cenne rady i wskazówki, z których korzystałem przy pisaniu przewodnika. Pomógł mi lepiej zrozumieć niektóre miejsca w okolicach Monte Cassino oraz podpowiedział, jak do nich dotrzeć. Takie uwagi są bardzo ważne, gdy chce się pisać nie tylko o historii, ale także o terenie, po którym można dziś przejść lub przejechać. Jeszcze raz dziękuję!
Bomb. Marian Lemieszek pojawia się w przewodniku przy opisie stanowisk artylerii ciężkiej w rejonie Pozzo Cerreto. To właśnie tam oddaję mu głos, przywołując jego relację z rozpoczęcia ognia artyleryjskiego 11 maja 1944 roku. Był to początek czwartej bitwy o Monte Cassino. Ziemia drżała, noc rozświetlały błyski wystrzałów, a obsługi dział rozpoczęły pracę, która miała wesprzeć polskie natarcie.
Czy Wojciech Narębski i Marian Lemieszek mogli się spotkać?
Nie wiem, czy strz. Wojciech Narębski i bomb. Marian Lemieszek spotkali się osobiście. Nie mam dowodów, które potwierdzałyby ich rozmowę, uścisk dłoni albo krótkie spotkanie przy samochodzie, przy stanowiskach artylerii lub gdzieś na trasie zaopatrzenia.
Ale ich wojenne drogi mogły się przeciąć.
Narębski służył w 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii, która woziła amunicję dla ciężkiej artylerii. Lemieszek służył w 11 PAC, który tej amunicji potrzebował, aby prowadzić ogień. Jeden prowadził ciężarówkę. Drugi obsługiwał haubicę kalibru 139,7 mm.
Tytuł artykułu „Jak Wojciech Narębski woził amunicję dla Mariana Lemieszka” nie jest próbą dopisania do historii sceny, której nie potrafimy potwierdzić. Jest skrótem narracyjnym, który zwraca uwagę na zależność między transportem i artylerią. Między kierowcą ciężarówki i artylerzystą. Między Venafro i Pozzo Cerreto.
Drogi, którymi dziś można spokojnie przejechać
W przewodniku Monte Cassino i okolice. Szlakiem 2 Korpusu Polskiego opisuję trasę samochodową S4: Venafro – Acquafondata – Pozzo Cerreto – Portella – Cassino. Prowadzi ona przez teren, który pozwala lepiej zrozumieć logistyczne zaplecze bitwy. Venafro wiąże się ze składami i zapleczem, a Pozzo Cerreto z artylerią ciężką, a dalsza droga prowadzi ku Portelli i Bazy Materiałowej „Gdańsk”.

Dziś są to spokojne drogi, którymi można dotrzeć do miejsc pamięci, pomników, dawnych rejonów postoju oddziałów i punktów ważnych dla zrozumienia bitwy.
Ponad 80 lat temu nie były to jednak trasy turystyczne. Służyły wojsku. Poruszały się nimi ciężarówki, samochody sanitarne, pojazdy zaopatrzeniowe i oddziały przemieszczające się w rejon frontu. Wśród kierowców 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii był Wojciech Narębski.
Pamięć o kierowcach i artylerzystach
Bitwa o Monte Cassino najczęściej kojarzy się z żołnierzami piechoty i oddziałami pancernymi walczącymi na pierwszej linii. I słusznie. To oni zdobywali wzgórza w masywie Monte Cassino, przechodzili przez ogień i płacili najwyższą cenę za każdy metr skalistego terenu.
Obok nich byli także ci, którzy wspierali wysiłek bojowy jednostek liniowych.
Byli kierowcy ciężarówek, którzy nocami dowozili amunicję. Byli artylerzyści, którzy z rejonu Pozzo Cerreto prowadzili ogień wspierający polskie natarcie. Byli żołnierze zaopatrzenia, saperzy, sanitariusze, regulacja ruchu i kwatermistrzostwo. Bez nich sama odwaga piechoty i czołgistów nie wystarczyłaby do wygrania bitwy.
Prof. Wojciech Narębski mówił ze skromnością o swojej wojennej służbie. My możemy jednak dopowiedzieć, że prowadzenie ciężarówki z amunicją dla artylerii pod Monte Cassino było częścią wielkiego wysiłku 2 Korpusu Polskiego.
A Marian Lemieszek i jego koledzy z 11 PAC mogli prowadzić skuteczny ogień także dlatego, że ktoś wcześniej tę amunicję dostarczył.
Cześć ich pamięci!
Jeśli chcesz dotrzeć do opisanych w artykule miejsc – zamów przewodnik
-
Monte Cassino i okolice. Szlakiem 2 Korpusu Polskiego. Przewodnik
74,99 zł z VAT -
Rzym. Szlakiem Caravaggia – przewodnik (ebook)
17,99 zł z VAT

