W ostatnich miesiącach w sieci – szczególnie w mediach społecznościowych – pojawia się coraz więcej zdjęć i filmów przedstawiających żołnierzy 2 Korpusu Polskiego, w tym w czasie bitwy o Monte Cassino, które zostały stworzone przy użyciu sztucznej inteligencji (AI) lub z jej istotnym wsparciem. Część z nich to próby „ożywienia” historii: pokolorowane fotografie archiwalne, animacje twarzy, symulacje ruchu czy rekonstrukcje scen bitewnych. Obok nich pojawiają się jednak także materiały całkowicie wygenerowane przez AI – bez realnego odpowiednika w źródłach historycznych.
Koloryzacja i animacja – nowe narzędzia opowiadania historii
Koloryzowanie czarno-białych zdjęć archiwalnych czy ich delikatna animacja mogą pełnić funkcję edukacyjną. Dla wielu odbiorców to sposób na zbliżenie się do przeszłości, nadanie jej bardziej „ludzkiego” wymiaru i ułatwienie odbioru historii osobom, które na co dzień nie sięgają po źródła archiwalne.


Problem nie leży w samym narzędziu, lecz w sposobie jego użycia i opisu. Kolor nadany przez algorytm nie jest rekonstrukcją historyczną – jest interpretacją. Animacja twarzy żołnierza nie oddaje jego rzeczywistych emocji z chwili wykonania zdjęcia. To nadal wizualna hipoteza, a nie źródło.
Gdzie zaczyna się problem – fake i brak kontekstu
Znacznie większe wątpliwości budzą obrazy i filmy w całości wygenerowane przez AI, które są prezentowane bez żadnego oznaczenia, a czasem wręcz sugerują autentyczność. W takich przypadkach odbiorca może odnieść wrażenie, że ma do czynienia z materiałem archiwalnym lub wierną rekonstrukcją wydarzeń, choć w rzeczywistości jest to wyłącznie wizja algorytmu.
W kontekście historii bitwy o Monte Cassino i losów żołnierzy 2 Korpusu Polskiego to szczególnie istotne. Tu każdy detal – umundurowanie, uzbrojenie, topografia terenu – ma znaczenie i jest przedmiotem badań oraz dyskusji historyków.
Oznaczanie ma znaczenie
Uważam, że dobrą praktyką – a wręcz obowiązkiem twórców i osób udostępniających takie treści – jest jasne oznaczanie materiałów:
- „zdjęcie archiwalne pokolorowane przez AI”,
- „animacja wykonana na podstawie fotografii czarno-białej”,
- „obraz wygenerowany przez AI – wizja artystyczna”.
Równie ważne jest odwołanie się do wersji źródłowej: oryginalnej, czarno-białej fotografii, z podaniem jej pochodzenia, jeśli jest znane. To prosty gest, który przywraca właściwy kontekst i pozwala odbiorcy samodzielnie ocenić, gdzie kończy się dokument, a zaczyna interpretacja.

Rzetelność i uczciwość wobec historii
Historia Monte Cassino i żołnierzy 2 Korpusu Polskiego nie potrzebuje upiększania ani „dopowiadania” na siłę. Jest wystarczająco mocna w swojej autentyczności. Sztuczna inteligencja może być narzędziem pomocnym w popularyzacji wiedzy, ale tylko wtedy, gdy towarzyszy jej rzetelność, jasne oznaczenia i szacunek dla źródeł.

Uczciwe oddzielenie materiałów archiwalnych od ich interpretacji nie odbiera tym materiałom wartości. Przeciwnie, buduje zaufanie i pokazuje, że nowoczesne technologie mogą wspierać opowieść o przeszłości, a nie ją zacierać.


